Znajdź nas na

Recenzje

RECENZJA: Pitbull. Ostatni pies

Pitbull nadal gryzie, choć Władysław Pasikowski stępił przaśne pazurki dwóch wcześniejszych odsłon na rzecz przemyślanego kina kryminalnego. Do produkcji wracają bohaterowie pierwszych odsłon serii, całokształt zamknięty zostaje w absorbującej historii i tylko Doda nie wywiązuje się z aktorskiego zadania.

Nikt w Polsce nie potrafi przedstawić męskiego kina silnych osobowości w równie absorbujący sposób. Pasikowski zestarzał się od czasów Psów, jednak jego angaż do ostatniej części Pitbulla w pełni honoruje twórczość reżysera. Z jednej strony widz otrzymuje paletę klasycznych zabiegów filmowca (z motywem konfidenta oraz miłością młodej dziewczyny do znacznie starszego mężczyzny na czele). Z drugiej – Ostatni pies to doskonałe sfinalizowanie wątków z Pitbulla z 2005 roku oraz 3-sezonowego serialu. I tylko kultowych tekstów tu brakuje – tym razem reżyser i scenarzysta nie pozwala improwizować aktorom, przez co niektóre dialogi brzmią topornie, a żarty wypadają czerstwo.

Wokół filmu zrobiło się głośno jesienią, kiedy w wyniku twórczych różnic z projektu odszedł Patryk Vega. Chyba każdemu wyszło to na dobre – twórca Botoksu zrealizował całkiem udane Kobiety mafii (oczywiście – patrząc przez pryzmat jego wcześniejszych filmów), a Władysław Pasikowski od postaw napisał scenariusz Ostatniego psa. Efekt jego pracy okazał się tak obiecujący, że przekonał nawet Marcina Dorocińskiego do powrotu do marki.

Pitbull. Ostatni pies to świetne zakończenie policyjnego cyklu oraz pełnoprawna kontynuacja serialu z 2005 roku. Sposób prezentacji fabuły oraz nagromadzenie wątków sprawia jednak wrażenie dzieła niekompletnego. Odpowiednie rozwinięcie zaprezentowanych zdarzeń odbędzie się prawdopodobnie wraz z premierą 4. sezonu Pitbulla (choć w mediach nie pojawiła się jeszcze żadna informacja o takiej produkcji).

Choć do serii powraca Despero (Marcin Dorociński), Metyl (Krzysztof Stroiński), Barszczyk (Michał Kula) oraz Nielat – teraz znany jako Quantico (Rafał Mohr), Pasikowski nie zapomina o wydarzeniach z Nowych porządków i Niebezpiecznych kobiet. Twórca odpowiednio zamyka wątki z poprzednich części oraz wyjaśnia, co stało się z bohaterami w trakcie ich nieobecności w serii. Dzięki temu franczyza Pitbulla nareszcie sprawia wrażenie dzieła kompletnego i spójnego.

Emocje, piękne kobiety i broń. Angaż Pasikowskiego do prac nad Pitbullem okazał się strzałem w dziesiątkę. Całokształt smakuje jak pierwsza odsłona cyklu z domieszką Nowych porządków. Szkoda tylko, że twórcy zdecydowali się umieścić w produkcji Dodę. Jej występ wypada koszmarnie, zwłaszcza, gdy pojawia się w scenach z Dorocińskim czy Cezarym Pazurą. Wtedy na jaw wychodzą gigantyczne braki jej aktorskiego kunsztu.

Ostatni pies przypadnie do gustu większości męskiej widowni. Nie spodziewajcie się jednak przaśności ostatnich filmów Vegi.

Moja ocena: 7/10

PLUSY:

  • znakomita obsada z Marcinem Dorocińskim i Cezarym Pazurą na czele;
  • intrygująca fabuła i znakomite napięcie;
  • odejście z projektu Patryka Vegi;
  • bezkompromisowe, męskie kino sensacyjne z pięknymi kobietami i honorowymi twardzielami;
  • film odnosi się zarówno do Pitbulla z 2005 roku, Nowych porządków oraz Niebezpiecznych kobiet – doskonałe sfinalizowanie serii.

MINUSY:

  • występ Dody w jednej z kluczowych, drugoplanowych ról (drewno);
  • fabuła gna na złamanie karku, po macoszemu traktując niektóre wątki czy postacie;
  • początek i zakończenie Ostatniego psa nie wypadają tak dobrze, jak środek filmu;
  • nieśmieszne żarty;
  • seksizm (jak w każdym filmie Pasikowskiego).

Zobacz również

Reklama

Polecane

Więcej z Recenzje

  • RECENZJA: Wyspa Psów

    Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że Wes Anderson znakomitym reżyserem jest. Twórca wypracował swój...

  • czarna pantera, film, superbohater, marvel, postać, film, widowisko, wakanda, uniwersum, postać, MCU czarna pantera, film, superbohater, marvel, postać, film, widowisko, wakanda, uniwersum, postać, MCU

    RECENZJA: Czarna Pantera

    Marvel miażdży konkurencję! Kinowe uniwersum DC, nawet najnowsze odsłony franczyzy X-Men – nic nie...

  • RECENZJA: Nowe oblicze Greya

    Społeczny fenomen na skalę globalną powraca. Tytuł oferujący równie dużo komercyjnej perwersji, co karkołomnego...

  • winchester, dom duchów, duch, gotyk, horror, kino grozy, film, kino, bracia spierig winchester, dom duchów, duch, gotyk, horror, kino grozy, film, kino, bracia spierig

    RECENZJA: Winchester. Dom duchów

    Kultowa wytwórnia Hammera znów przenosi odbiorców w czasy gotyku – deski nawiedzonych domów skrzypią,...