Znajdź nas na

Klipy muzyczne

Warszawska Syrena i „Ikar”

Kolektyw Syrena, czyli Ania Bystrowska, Alan Willmann i Ola Bydłowska, znani są już z obrazów do takich utworów, jak „Nostalgia” Taco Hemingwaya czy „S.I.T.C.” Coals. Zdecydowanie trzeba powiedzieć, że to, co można im przypisać układa się w „wiązankę” superlatywów, przepasaną wstążką z napisem „nie negować”.

Tym razem, Syrena (bez udziału Oli Bydłowskiej) zrealizowała teledysk do singla „Ikar”, promującego „Heartbreaks & Promises Vol. 4”. Album ma być czwartą częścią kompilacji producenckiego duetu Flirtini, który zostanie wydany wiosną, nakładem wytwórni Asfalt Records.

To kolejna współpraca warszawskiego kolektywu z muzyczną diadą. Wcześniej, zrealizowani oni wspólnie „Ulotne” Klaudii Szafrańskiej i ENZU („Heartbreaks & Promises Vol. 3”), a także „Na zawsze” Julii Wieniawy i Zeppy Zepa.

Nowy wideoklip, jest kolejnym przyjemnym „okładem” dla oka. W tej produkcji (jak zresztą, w każdej innej), nie ma mowy o przypadkowości, czy też niedopracowaniu ujęć. Nie trudno się dziwić, gdyż Syrenę tworzą absolwenci fotografii. Pokazują to przede wszystkim w swojej rozpoznawalnej stylistyce, przynależnej tylko im. Ich wideoklipy to synteza atmosfery nostalgii, wolności i estetyki- w dobrym tego słowa znaczeniu– tumblra.

„Ikar”, z wokalem Mroza, zdaje się potwierdzać tę regułę. Oto walka o wolność, uwieczniona na czarno-białych zdjęciach. Nie byle jaka walka, gdyż stoczona z samym sobą. Pośród widoków Warszawy, spotykamy bohatera w czarnym prochowcu, stąpającego na krawędzi wysokiego wieżowca. Wszystko po to, by zaraz wraz z kamerą zostać „porwanym” do ekstatycznego tańca.


Kolejna rzecz, której nie można odmówić Syrenie, to niemalże precyzyjnie dopasowany rytm muzyki z rytmem obrazu. Na przykładzie „Ikara”, można przekonać się, iż to połączenie działa jak zaklęcie, na które słuchacz/widz, na pewno zareaguje choćby i wzdrygnięciem się którejś z posiadanych kończyn. Dużą zasługą jest też sam głos Mroza,  plasujący się pośród innych głosów spod „znaku” R&B. I jeszcze coś, co całkowicie mnie urzekło: sample, stworzone jakby na bazie mis tybetańskich (około 2 minuty), które korespondują ze spowolnieniem akcji teledysku, tym samym wprowadzając w cudowne poczucie błogostanu.


Zdecydowanie, „Ikar” to cudowne rozwiązanie dla tych, którzy wraz ze zmianą tempa, tudzież rytmu, podczas imprez zastygają w bezruchu, nie wiedząc jakiego następnego kroku dokonać. Wystarczy tylko wyświetlać owy twór utalentowanej warszawskiej Syreny w ramach wizualizacji (będących obecnie nieodłącznym elementem hulanek), spojrzeć, skupić się, naśladować i voilà! Udany przepis na taniec w takt i ogromna pociecha dla oka.

Zobacz również

Kliknij aby skomentować

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama

Polecane

Więcej z Klipy muzyczne