Znajdź nas na

Rankingi

TOP 3 filmy listopada. Polska mistrzem kina!

Trudno w to uwierzyć, ale listopad należy do polskiej kinematografii! Na ekranach kin gościły tak znakomite tytuły, jak „Najlepszy”, „Pewnego razu w listopadzie”, „Cicha noc” i „Beksińscy. Album wideofoniczny”. Nawet „Listy do M. 3” okazały się udanym good feel movie, broniącym się wymogami kina gatunkowego. To pierwszy ranking, w którym każde miejsce okupowane jest przez polskie tytuły! Jakie? Zobaczcie sami:

3. „Pewnego razu w listopadzie” reż. Andrzej Jakimowski

Jak czerpać, to od najlepszych. Andrzej Jakimowski sprytnie kopiuje konwencję „Na los szczęścia, Baltazarze” Roberta Bressona, inteligentnie wpisując ją w tło współczesnych wydarzeń społecznych w Polsce. To doskonały, artystyczny manifest, w którym ranga ludzi znów sprowadzona zostaje do pierwotności – Warszawiacy oraz mieszkańcy innych państw ukrywają się przed narodowcami w budynku ozdobionym malowidłami naściennymi, symulującymi prehistoryczne jaskinie.

Zamiast osła Baltazara, twórca stosuje figurę psa Kolesia. Niczym we wspomnianym dziele Bressona, towarzyszy on bohaterom w podróży po krainie nienawiści i przemocy – jego odyseja kończy się na traumatycznych obchodach Dnia Niepodległości w 2013 roku.

„Pewnego razu w listopadzie” jawi się jako jeden z trafniejszych filmów społecznych, doskonale ilustrujących obecną sytuację w Polsce.

2. „Beksińscy. Album wideofoniczny” reż. Marcin Borchardt

Doskonała wizytówka polskich artystów, traumatyczny wgląd w głąb instytucji rodziny a przy tym ciepła i urzekająca historia o genialnych ekscentrykach. Twórcy wykorzystali wyłącznie archiwalne materiały, nagrane ręką Zdzisława Beksińskiego. Na uznanie zasługuje ich pieczołowita praca – kilkaset godzin materiału, zmontowanych w 80-minutowy dokument, tworzy portret kompletny i satysfakcjonujący.

Twórcy skupiają się na pracy Beksińskich oraz na ich życiu prywatnym. Całość okraszają voice-overem, czytającym listy i dzienniki rodzimego malarza, pisarza, artysty i… filmowca! Tworzą dzieło, z którego byłby dumny sam Zdzisław Beksiński.

1. „Najlepszy” reż. Łukasz Palkowski

Stwierdzenie: „Najlepszy” okazał się najlepszy, byłoby pójściem na łatwiznę. Trzeba jednak przyznać, że nikt we współczesnym kinie polskim nie potrafi zaszczepić w widzu takiej dawki pozytywnej energii, jak czyni to Łukasz Palkowski.

Reżyser po raz kolejny bierze na warsztat historię opartą na faktach, znów nadając jej słodko-gorzkiego posmaku, znanego z „Bogów”. „Najlepszy” sprawdza się jako produkcja przybliżająca widzom intrygującą postać sportowca. W znacznej mierze jest to jednak tytuł ku przestrodze – o narkomanach, którzy zaprzedali życie igle. Ponad wszystkim króluje znakomite kino motywacyjne.

Momentami można doszukiwać się tutaj łopatologii przekazu (narkotyczne odbicie Górskiego w lustrze), sama historia też została luźno oparta na faktach. Mimo to „Najlepszy” nie ciąży na odbiorcy, jak inne produkcje rodzimej kinematografii. Film motywuje, unaocznia klęskę narkomanów, nie tracąc przy tym pogodnych tonów i ogólnej lekkości. Takich produkcji w Polsce brakuje i w takim kontekście „Najlepszy” nie ma sobie równych.

Zobacz również

Kliknij aby skomentować

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama

Polecane

Więcej z Rankingi