Znajdź nas na

Klipy muzyczne

Dzieląc łóżko z Johnnym Deppem i Marilynem Mansonem

Nie bez powodu najnowszy teledysk do „Kill4Me” Marilyna Mansona zawiera na początku ostrzeżenie o tym, iż obraz ten zawiera sceny przemocy i seksu. Będąc fanem estetyki i wizerunku Mansona, a także łącząc to z widniejącym wideogramem, można poczuć pewien dreszcz podniecenia idący w parze z ogromną ciekawością co do nowej oferty serwowanej nam z rąk reżysera- Billa Yukicha (współpracujący dotychczas m.in. z Wizem Khalifą, Metallicą, Mobym i Kornem).

Ponownie- jak w  przypadku wideoklipu do „SAY10”-  dochodzi do spotkania wieloletnich przyjaciół, mianowicie: samego wokalisty zespołu i hollywoodzkiego aktora- Johnny’ego Deppa. Tym razem jednak, panowie dzielą łóżko z dwiema modelkami Jocelyn Binder i Bailee Cowperthwaite oddając się (jak to zazwyczaj u Mansona bywa) hedonistycznym przyjemnością w postaci seksualnej orgii.

Zanim jednak do tego dochodzi, widzimy Deppa w roli podglądacza, który we własnej ciemni dokonuje selekcji swych kolekcji zdjęć, gdzie widnieją niczym nieskrępowane kobiety podczas seksualnych aktów.

Podczas, gdy aktor jest zajęty zaspokajaniem swoich fantazji, ukazywany jest nam również Manson. Lekko komicznie wyglądający, ubrany w czerwony, skórzany kostium, w tiulowej koszulce „kręcący się” (dzięki pracy kamery) na jakimś wyabstrahowanym podwórku-studni.


Nie wiem dlaczego, ale tym razem ów teledysk wydaje mi się dość zabawnym manifestem starszych panów, krzyczących: „dalej jesteśmy niegrzeczni i mroczni”. Być może jest to zasługa dość pretensjonalnych ujęć i montażu wskazującego na kobiety w akcie pozbawiania się ubrań- co jest raczej oklepane (jeśli chodzi o wszelkie popkulturowo znajome nam obrazy)-  i samej orgii, w której dochodzi do ujawnienia oblicza urody nóg Mansona przyozdobionych podartymi kabaretkami i spalenia majtek.

Wideoklip „Kill4Me” zdaje się być trochę wyczerpaną formułą, która słuchaczy zespołu raczej nie zadziwi. No…chyba, że jest się 14-letnim chłopcem czy dziewczyną, wówczas można się zarumienić, uczynić Deppa obiektem nastoletniej fascynacji, a Mansona „autorytetem”. Jednak w ogólnym rozrachunku teledysk nie niesie za sobą rewolucyjnego przekazu.

Zobacz również

Kliknij aby skomentować

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama

Polecane

Więcej z Klipy muzyczne