Znajdź nas na

Klipy muzyczne

Stara Taylor Swift pogrzebana wraz z jej nowym teledyskiem?

Od 27 sierpnia trwa prawdziwa detronizacja królowej odsłon na Youtubie. Po Adel panowanie przejęła Taylor Swift. Teledysk do  singla „Look What You Made Me Do”, będącego zapowiedzią albumu Reputation odtworzono już ponad 100 milionów razy.

Po trzech latach przerwy od poprzedniego wydawnictwa, artystka powraca z impetem. Opublikowanie klipu wzbudziło szereg komentarzy, domysłów i interpretacji zarówno fanów, jak również tych z drugiej strony barykady. Tym razem Taylor chce pożegnać się ze starym wizerunkiem. Widać to już na początku, gdzie pośród cmentarzy niczym w „The Walking Dead” ukazany zostaje nagrobek, na którym widnieje: „here lies Taylor Swift’s reputation”.

Zerwanie ze starym wizerunkiem najlepiej uwidacznia przedstawienie swoich poprzednich „wcieleń” za pomocą cyfrowo stworzonych kobiecych replik, usypanych w żywy stos. Ubrane w takie same kreacje, jakie miała na sobie dotychczas artystka podczas gal wręczenia nagród, bądź też teledysków. Na szczycie nich: „nowa” kreacja i nowa Taylor.

Oglądając teledysk można odnieść wrażenie, że choć oferowana jest nam nowa jakość, to nadal mamy do czynienia z czymś, co jest nam dobrze znane. Wspomniany żywy stos przywodzi na myśl teledysk do piosenki „All The Lovers” Kylie Minogue, za to sceny rozgrywane w więzieniu można skojarzyć z „Telephone” w wykonaniu Lady Gaga ft. Beyonce.

Pojawia się również motyw klatki, podobny do tego widzianego w „Can’t Be Tamed” od Miley Cyrus, czy motyw huśtawki jak u Katy Perry w „Roar”. Możliwe, że to częściowo za sprawą reżysera Joseph Kahna, który tworzył wideoklipy m.in. dla Britney Spears, Katy Perry czy Lady Gagi. Jako, że sama Taylor Swift jest współodpowiedzialna za reżyserię trzeba przyznać, że dość mocno chłonie ona inspiracje od koleżanek po fachu.

Księga „gwiazd” zakazanych

Ci, którzy śledzą nie tylko twórczość, ale także życie prywatne gwiazd amerykańskiej sceny muzycznej zauważają całą masę aluzji, bądź też analogii będących niejako ciosem wymierzonym w stronę wrogów wokalistki.

Na temat konfliktu pomiędzy Taylor a Kanye Westem krążą już legendy. West w swojej piosence Famous zarzucił artystce, iż to dzięki niemu odniosła ona sukces. Raper zrobił to (jak na rapera przystało) w mało elegancki sposób, kwitując: „I made that b*tch famous”.

Pod koniec wideoklipu stylizacja Taylor jest identyczna jak ta, którą miała na sobie w dzień rozdania VMA w 2009, na której odbierała nagrodę. Gdzie podczas gali West wszedł na scenę, przerwał jej przemowę i oznajmił, iż to nie jej, a Beyonce należy się statuetka.

Podczas ostatniej sceny widać kontrast pomiędzy rozhisteryzowanymi „starymi” wersjami Taylor a Taylor, która pokazuje, że nie ma zamiaru już więcej być poniżana bądź wyśmiewana.

Pewne jest, że bez użycia medium jakim jest teledysk, wokalistka (wyłącznie piosenką) nie byłaby w stanie tak dobitnie przekazać, iż nieszczególnie leży jej zdanie innych. Każdy rekwizyt, sceneria czy kostium pełni swoją funkcję, tym samym stwarzając niejako fasadę.

Nieszczęśliwie, wideoklip do „Look What You Made Me Do” jest przesadzony. Jaskrawość kolorów, przechodzenie w mocniejsze tony, ilość „klisz” zgromadzonych na podstawie tego, co już dawno powstało. Dynamika samego obrazu jest niczym pulsar mogący wywoływać ataki epilepsji. Jednak jak widać takie obiekty astronomiczne korzystnie wpływają na Ziemian, chcących nabijać liczbę wyświetleń.

 

 

Zobacz również

Kliknij aby skomentować

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama

Polecane

Więcej z Klipy muzyczne