Znajdź nas na

Klipy muzyczne

Nostalgia Taco Hemingwaya vs. nostalgia fanów

Niedawno wydana EPka Szprycer, to prawdziwy test na poziom otwartości umysłów fanów Taco. Naturalnym wydaje się być fakt, iż artysta ma prawo zmieniać się, robić progres- choć inni mogą nazwać to regresem (ale na dobrą sprawę: kogo to obchodzi?). Nowe wydawnictwo, to ewidentne zmiany. Klip do Nostalgii opublikowany 30 lipca na YouTubie, to panorama po świecie millenialsów spod znaku WWA, przyprawiona kliszami z Zachodu.

Odpalając teledysk mamy do czynienia z widokiem smukłego, wiśniowego Citroena XM, majestatycznie ustawionego na tle sinego nieba Warszawy. Dźwięk przychodzi później, wbijając, co niektórych w trans i ciekawość na zasadzie „co będzie dalej”. Z dźwiękiem transowych bębnów nadchodzą przebitki, będące esencją całej produkcji.

To właśnie one nadają tempa. Zaraz po nich wiśniową strzałą przejeżdżamy  z Taco przez stolicę, aby posłuchać (tym razem mniej osobistych niż dotychczas, a bardziej uniwersalnych) zwierzeń. Całość przypomina nieco teledyski zza oceanu Drake’a, Lamara czy grupy Migos, dając tym samym nową jakość niespotykaną zazwyczaj na polskim podwórku.

Użycie auto-tune’a świetnie koresponduje z zastosowaniem mastershota przemierzającego przez mieszkanie, w którym widzimy między innymi Rumaka klejącego bity w towarzystwie Łukasza Partyki. Ten ostatni jest przyjacielem Taco i zarazem jednym z pomysłodawców teledysku. Chapeau bas także dla Ani Bystrowskiej i Alana Willmanna reżyserów, którzy byli w stanie ogarnąć cały koncept w ciągu dwóch dni. Na uwagę zasługują również zdjęcia wykonane przez Jacka Kędzierskiego, który odtworzył klimat niczym z „Wszystkich nieprzespanych nocy” Marczaka.

Docinki niczym frytki

Czytając komentarze pod teledyskiem na YouTubie, a także fanpage’u artysty można odnieść wrażenie, że wśród fanów zrodziły się dwa obozy. Tych, którzy przyjęli z aprobatą nowy styl Taco i tych, którym on nie odpowiada. Niestety, oponenci znaleźli sobie świetne poletko do wylewania swych frustracji spowodowanych niemożnością zrozumienia tego, iż artysta ewoluuje i wytykają każdą możliwą nieścisłość typu: pozostawienie włączonego żelazka.

Słabe jest również to, że czepiają się na przykład rozrzuconych przez dziewczynę frytek (bo przecież są one takie drogocenne). Cały hejt potęgują przeróbki Nostalgii na zasadzie: ułóżmy sobie słowa tekstu alfabetycznie używając przy tym niewprawnego montażu.

Reasumując teledysk do singla z EPki może się podobać, tak jak sama piosenka. Jednak zawsze znajdą się nieprzychylne głosy. A co do samego albumu i zarzutów pod tytułem „To już nie ten sam Taco, co kiedyś”, zgadzam się ze zdaniem Jakuba Żulczyka, który na swoim fanpage’u napisał, że współczuje Szcześniakowi twardogłowych fanów „którzy nie potrafią skumać, że zrobił coś innego niż do tej pory”.

Zobacz również

Kliknij aby skomentować

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama

Polecane

Więcej z Klipy muzyczne